Chińska Republika Ludowa

Początki ChRL

Chińska Republika Ludowa została proklamowana 1 października 1949 roku przez Mao Zedonga po wygranej przez jego zwolenników wojnie domowej. Pokonani zwolennicy Kuomintangu i ich lider Czang Kaj-szek wycofali się na Tajwan gdzie kontynuowali Republikę Chińską. Chińska Republika Ludowa objęła większość historycznych terenów Chin, a jej granice zostały dodatkowo poszerzone w 1950 roku w wyniku interwencji w Tybecie. Gospodarka była w tragicznej kondycji, ale cieszące się ze zwycięstwa społeczeństwo zjednoczyło się w pracy przy odbudowie państwa. Mao wprowadził reformę rolną - chłopi otrzymali ziemię (głównie tę która była w rękach obcokrajowców), a produkcja przemysłowa nabrała tempa. W połowie lat '50 doszło do rozłamu w stosunkach chińsko-radzieckich, a Mao zaczął tworzyć własną idee szybkiego przejścia do komunizmu.

Wielki Skok (1958-1962)

Mao postanowił rozwinąć państwo tak, aby w krótkim czasie dogoniło kraje rozwinięte przemysłowo. Mimo podjętych reform produkcja rolna rozwijała się słabo - zbyt wolno aby wyżywić mieszkańców miast i rozwijających się ośrodków przemysłowych. Stworzono wówczas duże komuny rolnicze i rozpoczęto likwidację własności prywatnej. Polityka Wielkiego Skoku miała doprowadzić do gwałtowngo rozwoju przemysłu przez zwiększenie produkcji stali. Uruchamiano w komunach ludowych jej wytop w przydomowych i przyzakładowych prymitywnych piecach, jednak była to stal o niskiej jakości. Z braku surowców ludzie wrzucali do pieców wszystko co znaleźli w gospodarstwie łącznie z narzędziami rolniczymi. Już w drugim półroczu 1958 roku przy wytopie stali zaangażowanych było 90 mln ludzi, a do końca wielkiego skoku liczba ta wzrosła do 100 milionów. Efektem tej polityki był wielki głód - szacuje się, że mógł on pochłonąć życie 37-40 mln obywateli, a zamiast rozwoju przemysłu doprowadzono do upadku rolnictwa. Mao Zedong poddał się krytyce i ustąpił ze stanowiska przywódcy państwa. W 1961 roku grupa skupiona wokół Liu Shaoqi, Chen Yuna i Deng Xiaopinga, przy cichym poparciu premiera Zhou Enlaia, rozpoczęła niwelację skutków Wielkiego Skoku, osiągając spore sukcesy. W latach 1963-1964 poziom produkcji rolnej wrócił do poziomu z 1958 roku.

Rewolucja Kulturalna (1966-1969)

Odsunięty na boczny tor polityki Mao Zedong, obawiający się utraty władzy, rozpoczął wojnę ideologiczną i propagandową z polityką regulacji gospodarki i jej architektami. Trwało to do połowy lat sześćdziesiątych, gdy Mao powrócił na scenę polityczną i rozpoczął Rewolucję Kulturalną, aby rozprawić się z przeciwnikami politycznymi skupionymi wokół Deng Xiaopinga i Liu Shaoqi. Miała ona oczyścić partię ze „zwolenników kapitalizmu”, walczyć z „amerykańskim imperializmem” i „rewizjonizmem radzieckim”. Czerwona Książeczka Mao stała się narodową biblią. Czerwonogwardziści w ramach walki z „czterema starymi rzeczami” wdzierali się do domów i niszczyli wszystkie „burżuazyjne” sprzęty, takie jak drogie meble, książki, szachy, eleganckie ubrania, płyty gramofonowe. Zabroniono także śpiewania dzieciom kołysanek, puszczania latawców, urządzania wesel i pogrzebów, kobietom obcinano długie włosy. Bandy czerwonogwardzistów rabowały także muzea, niszczyły cenne zabytki i dzieła sztuki. Walczono także z profesorami i nauczycielami. Zamknięto szkoły, a cała ludność miała pracować fizycznie, co doprowadziło do szerzenia się analfabetyzmu. Na kilka lat chińska kultura całkowicie zamarła. Wraz z Rewolucją Kulturalną nastąpiło całkowite zamrożenie stosunków z zagranicą. Jak wiele pomysłów Mao, rewolucja okazała się katastrofą na ogromną skalę, ale umocniła władzę Komunistycznej Partii Chin, eliminując z jej szeregów zwolenniów „regulacji” - reform zbliżonych do kapitalistycznych. Deng Xiaoping został poddany krytyce i pozbawiony wszystkich stanowisk - prowadzano go ze związanymi rękami ulicami Pekinu i ostatecznie zesłano na wieś, gdzie pracował jako drwal i ślusarz. Po śmierci Mao w 1976 roku, odpowiedzialnością za „rewolucję” obarczono Bandę Czworga - jego żonę i 3 innych działaczy, a postać przewodniczącego nadal była nieskalana. Obecnie uznaje się co prawda, że trochę się mylił, ale w 70% miał rację (dokładnie to policzono, analizując jego działania).

Reformy Deng Xiaopinga (1978-1989)

Na wsi, zrujnowanej dwudziestoma latami eksperymentów gospodarczych, chłopi postanowili wykorzystać koniec rewolucji kulturalnej i jedna po drugiej rozparcelowali komuny, co nie spotkało się z żadnymi represjami. W miastach zaczęło się odradzać życie akademickie i kulturalne, masowo rehabilitowano dotychczas represjonowanych. W 1978r. pełnię władzy w państwie na wiele lat objął Deng Xiaoping, rozpoczynając proces reform gospodarczych i modernizacji kraju zgodnie z zaproponowanym przez niego modelem „socjalizmu o chińskiej specyfice”. Xiaoping postawił z jednej strony na rozwój małych rodzinnych biznesów, a z drugiej - nadal gospodarki państwowej, ale stopniowo odchodzącej od planowanej do rynkowej. To co u nas Balcerowicz zrobił w kilka miesięcy, tam zostało to rozłożone na lata. Jednym z jego haseł było: „Bogaćcie się, kto tylko umie i może”. Wiele dużych państwowych firm stało się nagle prywatną własnością zasłużonych członków partii. Ale też wiele biznesów powstało od zera. W ramach zmian politycznych potępiono rewolucję kulturalną, zliberalizowano gospodarkę i kontynuowano politykę „otwarcia na świat” (zapoczątkowaną przez Mao u schyłku jego życia). Doszło do poprawy stosunków z USA i ZSRR. W  ramach reform dekolektywizowano rolnictwo, utworzono sektor prywatny i specjalne strefy ekonomiczne. Deng sformułował także zasadę „jeden kraj, dwa systemy”, która stała się kluczem do uregulowania sprawy Hongkongu i Makau (włączonych do Chin w 1997 i 1998 roku). Zahamowanie gospodarki i wzrost inflacji do 30%, a także stłumienie prodemokratycznych protestów wewnątrz partii, doprowadziły w 1989 roku do protestu studentów i robotników na placu Tian’anmen, stłumionego krwawo przez armię nocą z 3 na 4 czerwca. Przy użyciu czołgów i ognia z broni maszynowej, wojsko rozpędziło uczestników protestów zabijając kilka tysięcy osób (oficjalnie zginęło „tylko” 241). Deng zrezygnował z władzy i przeszedł na emeryturę (zmarł w 1997 r.), co na jakiś czas wstrzymało dalsze reformy. Według mnie to Deng Xiaopinga, a nie Mao powinno uważać za twórcę obecnych Chin. Młodszy o 10 lat, był towarzyszem broni Mao i od samego początku ChRL piastował ważne stanowiska partyjne, a w latach '60 XXw. naprawiał szkody wyrządzone przez Przewodniczącego Mao. Jedyną jego wadą był tylko silny opór przed demokratyzacją władzy.

Chiny przełomu XX i XXI wieku

Lata '90 XXw i pierwsze dwie dekady obecnego wieku to okres niesamowitego rozwoju gospodarki Chin. Było to możliwe dlatego, że Chiny są jednym z najzasobniejszych w surowce krajów świata. Zajmują 1. miejsce w Świecie w wydobyciu węgla kamiennego. Drugim ważnym surowcem Chin jest ropa naftowa, a pozostałymi - metale, w tym „rzadkie” oraz szlachetne, stanowiące podstawę nowoczesnych technologii. Ale same zasoby to nie wszytko, bo trzeba je jeszcze przetworzyć. Chiny miały pod dostatkiem siły roboczej, tylko trzeba ją było „przesunąć” z rolnictwa do przemysłu i usług. Utworzono specjalne strefy ekonomiczne, które stały się motorami rozwoju gospodarki. Setki milionów ludzi w ciągu zaledwie kilku dekad przeniosły się ze wsi do miast - obecnie mieszka w nich ponad 60% obywateli, podczas gdy na początku lat '80 było to ledwie 25%. Jednak zasoby naturalne i siła robocza to nie wszystko - potrzebna była technologia, a tę Chiny skradły wysokorozwiniętym państwom zachodu. Pod koniec XXw. Chiny nie dysponowały jeszcze technologiami, więc dzięki niezwykle taniej sile roboczej zachęciły do budowy na swoim terenie tysięcy fabryk i montowni zagranicznych koncernów, produkujących elektronikę, samochody, maszyny, statki itp. Chińczycy wykorzystali te lata na poznanie i skopiowanie, a w kolejnym etapie rozwinięcie zachodniej technologii. Bardzo dużo zarobili na produkcji dla zachodnich koncernów i dużą część tych środków zainwestowali w rozwój własnych zakładów, produkujących i eksportujących towary na cały świat. Duża część tej produkcji idzie na lokalny rynek, w końcu prawie 1/5 światowej populacji mieszka w Chinach - to ogromna rzesza konsumentów, coraz bogatszych i „zarażających” się konsumpcjonizmem. Obecnie w Chinach wytwarza się z powodzeniem niemal wszystko, za wyjątkiem samolotów bo kraje zachodu nigdy nie przeniosły tej dziedziny przemysłu do Państwa Środka. I coraz mniej jest przysłowiowej „chińskiej tandety”, a coraz więcej towarów najwyższej jakości. Zobacz: Zaawansowanie technologiczne

Chiny XXIw. to naprawdę bardzo rozwinięte gospodarczo i technologicznie państwo, a co ważniejsze, cały czas rozwijające się w tempie nie mającym odpowiednika w żadnym innym miejscu globu - ani współcześnie, ani nigdy wcześniej. Od 1976 r. średnie tempo rozwoju gospodarki, mierzone wzrostem PKB, jest zawsze dodatnie: w ostatnich trzech dekadach wynosiło 10% rocznie, a chwilami osiągało nawet 14-15%. Od 2010 r. to druga pod względem wielkości (po USA) gospodarka narodowa Świata - a do tego największy na Świecie eksporter i drugi pod względem wielkości importer. W drugiej dekadzie XXIw. tempo rozwoju nieco spadło ale nadal było najwyższe na Świecie (ok. 6% wzrostu PKB rocznie). W ciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu lat Chiny mogą stać się mocarstwem potężniejszym niż cała Europa czy nawet USA. Zwłaszcza, że będąc już blisko od zmonopolizowania światowej produkcji przemysłowej i handlu, aż palą się do uczynienia czegoś podobnego w dziedzinie produkcji żywności.

Rozwój gospodarczy to nie tylko korzyść dla państwa, ale i dla samych obywateli. Szacuje się, że ok. 10% Chińczyków to milionerzy! Przy całkowitej liczbie ludności ok. 1,4 miliarda (2018r.) daje to liczbę ok. 140 milionów milionerów! A w tym jest kilkanaście milionów miliarderów! Wielu z nich zawdzięcza swe bogactwo ciężkiej pracy i smykałce do interesów, choć cześć fortun zagarnęli prominentni członkowie partii i ich rodziny. Jak grzyby po deszczu powstają nowe miasta z coraz bardziej nowoczesnymi dzielnicami mieszkaniowymi (głównie 30-piętrowce). W miastach powstaje gęsta sieć komunikaci publicznej, w dziesiątkach z nich metra - te w Pekinie i Szanghaju są największe na Świecie. Do 1994 roku władze nie pozwalały na posiadanie prywatnych samochodów! Boom na samochody w Chinach zaczął się więc dopiero na początku obecnego stulecia. Po ulicach miast jeździ wiele nowych, zachodnich aut (głównie europejskich i japońskich). Jednak zdecydowaną większość stanowią marki chińskie. Zobacz: Zamożność Chińczyków

A co w sferze polityki wewnętrznej? Nastąpił pewien spadek znaczenia Komunistycznej Partii Chin. Partia nadal rządziła, kolektywnie i skutecznie, ale pozostawała trochę w cieniu, zza kulis pociągając za sznurki. Nie afiszowała się tak bardzo propagandowo. Zapoczątkowany przez Deng Xiaopinga proces rozdziału partii od państwa nadal postępował, choć bardzo powoli. Polityka otwartości i rozluźnienia w kontaktach zagranicznych przyczyniły się do trochę większej świadomości Chińczyków o prawach człowieka, o tym co dzieje się poza Wielkim Murem. Dla władz w Pekinie znacznie ważniejszy niż kontrola społeczeństwa stał się wzrost gospodarczy. Chiny, bardzo powoli, ale jednak, zaczęły zmieniać się na podobieństwo państw „zachodniego świata”.

Dyktatura Xi Jinpinga (2012-)

Wybrany w 2012 r. na I sekretarza KPCh, a rok później zaprzysiężony na stanowisku przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej od samego początku umacniał się u władzy, obejmując kierownictwo w państwie, partii, armii i specjalnych komisjach ds. gospodarki, bezpieczeństwa i spraw zagranicznych, co stopniowo podważało zasadę kolektywnego przywództwa wprowadzoną przez Deng Xiaopinga. W okresie pierwszych pięciu lat jego rządów w państwie zaczęły pojawiać się pierwsze symptomy kultu jednostki. Zmiana konstytucji w 2018 r., likwidująca limit kadencji przewodniczącego i I sekretarza partii, zapewniły mu faktycznie dożywotnią i niepodzielną władzę nad wszystkimi. Również absolutne posłuszeństwo Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, która od samego początku istnienia należy do partii, a nie do państwa. To właściwie dyktatura, oparta w dodatku na technologiach informacyjnych XXI wieku. Zamiast propagowanej przez Xiaopinga otwartości na świat, Xi Jinping wpędza Chiny w coraz większą izolację, a dodatkowo wzmacnia nastroje nacjonalistyczne. Chiny Xi nie są już państwem, które wszystko podporządkowuje sukcesowi gospodarczemu. Teraz najważniejsza jest kontrola polityczna (stąd m.in mniejszy wzrost PKB w ostatnich 10 latach). Pod wpływem rządów żelaznej ręki doprowadził do "zharmonizowania" społeczeństwa, czyli zduszenia wszelkiej opozycji i absolutnego podporządkowania partii. Xi Jinping z powrotem głosi, zapomniane już nieco, ideologie Marksa i Lenina. Trochę jak Mao w Rewolucji Kulturalnej, ćwiczy się w dokładnym kontrolowaniu myśli obywateli, próbując kształtować nowego człowieka, absolutnie oddanego partii. Niewielu jest Chińczyków, którzy wierzą w te jego idee - zdecydowana większość się im poddaje, akceptuje je bez przekonania, widząc w tym jedyną szansę na normalne życie. Sprzeciwiających się jest z każdym rokiem mniej. Wszechobecna propaganda partyjna pokazuje obywatelom, że PARTIA może wszystko. Dodatkowo Xi troszczy się o to, żeby partii oddawano hołdy, i żeby robiono to otwarcie i żarliwie. O rozdziale partii i państwa, zapoczątkowanym przez Deng Xiaopinga, zupełnie już zapomniano.

Tym co różni Xi Jinpinga od innych dyktatorów, których znamy i historii, i ze współczesności (np. Putin), jest oparcie władzy na najnowszych technologiach. To z jednej strony całkowita kontrola Internetu, praktycznie odgrodzonego od części zagranicznej ścisłym firewallem. Nie tylko zablokowane są „zachodnie” portale społecznościowe i serwisy informacyjne. Również te krajowe poddane są cenzurze on line, a zaprzęgnięte do tego systemy Sztucznej Inteligencji precyzyjnie wychwytują nieprawomyślne słowa i frazy, wycinając np. fragmenty komunikacji chatowej. Z drugiej strony to setki tysięcy kamer wysokiej rozdzielczości, wyposażonych w bardzo zaawansowane technologie rozpoznawania twarzy i identyfikacji osób. Wsparcie Sztucznej Inteligencji nie ogranicza się tylko do identyfikacji osób - ocenia ona ich zachowania, m.in. na podstawie mimiki twarzy i sposobu poruszania się, przewidując potencjalne dalsze działania. Gromadzone z policyjnych kamer dane, uzupełniane są z innych: od niedawna istnieje obowiązek dołączenia do tego systemu wszelkich kamer przemysłowych i zabezpieczających - nie tylko zainstalowanych w zakładach państwowych, ale też prywatnych. Daje to systemowi bazę danych twarzy niemal wszystkich obywateli. Trzecim filarem technologicznym jest analiza zachowań na podstawie dokonywanych zakupów (nie tylko co, ale i gdzie się kupuje) i lokalizowanie pobytu przy użyciu smartfonów. Okazało się to stosunkowo proste, po tym jak zaniknęły prawie całkowicie płatności gotówkowe, a nawet przy użyciu kart płatniczych - teraz odbywają się prawie wyłącznie za pomocą aplikacji na smartfonie - jednego z dwóch, ściśle współpracujących z partią operatorów (AliPay i WeChat). Ogromne ilości danych o obywatelach, gromadzone i błyskawicznie analizowane przez niezwykle zaawansowane systemy Sztucznej Inteligencji, pozwalają nie tylko na precyzyjną analizę zachowań, ale też skuteczną kontrolę wszystkich obywateli. Rozwój Sztucznej Inteligencji jest w Chinach niewyobrażalny. Technologicznie nadal ustępują USA, ale  pod względem praktycznych zastosowań nie mają sobie równych. A ten rozwój wciąż przyspiesza...

Chiny po pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 w 2020 roku

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2, która wybuchła w Wuhan w styczniu 2020 r. i w ciągu zaledwie kilku tygodniu rozniosła się po całym Świecie miała znaczny wpływ na gospodarkę Państwa Środka. Całkowite zamknięcie na kilka tygodni prowincji Hubei, zamieszkałej przez zaledwie 4% ludności, ale wytwarzającej blisko 10% chińskiego PKB było ciosem w gospodarkę ChRL - PKB spadło w  pierwszym kwartale o 6,8% (produkcja przemysłowa -8,4%, sprzedaż detaliczna -15,8%, inwestycje -16,1%) - to pierwszy spadek od 1976 r. Lockdown (zakaz wychodzenia z domu) w USA czy Europie oznaczający spadek zamówień i paraliż łańcuchów dostaw groził poważnymi problemami dla chińskich fabryk. Amerykańscy analitycy szacowali, że pracę w Chinach może stracić ok. 30 mln osób, o połowę więcej niż podczas kryzysu w latach 2008-2009. Ale wcale tak nie musiało być. Już w październiku władze Chin oficjalnie ogłosiły, że uporały się z epidemią i zachęcały to ożywienia rynku wewnętrznego, zwłaszcza usług i turystyki. Po początkowych ograniczeniach rzeczywiście to nastąpiło. Oczywiście gospodarka nie ruszyła na taką skalę, jak przed pandemią, musiała się bowiem zmierzyć z innymi trudnościami na skutek powiązań handlowych z resztą świata. Jednak po podsumowaniu III kwartału, okazało się, że licząc od początku roku PKB Chin wzrosło o 0,7%, co oznacza, że straty z pierwszego kwartału zostały odrobione. A pozostał jeszcze jeden kwartał i nic nie wskazuje, na powrót epidemii. Chiny mogą być więc jedynym dużym krajem na Świecie, który zakończy 2020 r. na plusie (chiński bank centralny prognozuje 2% wzrost PKB, MFW 1,8%). Przeciągająca się walka z pandemią w pozostałej części naszego globu może być wielką szansą dla Państwa Środka...

wstecz